— / 10
Podczłowiek. Wspomnienia członka Sonderkommanda
From Ghetto to Death Camp: A Memoir of Privilege and Luck
Anatol Chari, Timothy Braatz
Michał Antkowiak
12 IX 2012
978-83-273-0224-3
ePub, Mobipocket
27,90
E-book
Gdzie kupić |
||
|---|---|---|
| Sprzedawca | Format | Cena |
| MadBooks.pl » | (dowolny) | ? |
| Selkar.pl » | (dowolny) | ? |
| Kumiko.pl » | (dowolny) | ? |
| Skapiec.pl » | (dowolny) | ? |
| Amazon.co.uk » | (dowolny) | ? |
Wspomnienia żydowskiego policjanta z łódzkiego getta
Obozów pracy nie tworzono po to, żeby ktoś wyszedł z nich żywy. Przetrwanie w nich wymagało pomysłowości, przyjaciół, gestów ludzkiej dobroci, a nade wszystko – szczęścia.
Jako szesnastolatek Anatol Chari musiał przeprowadzić się do getta. Jego ojciec, osoba powszechnie znana i lubiana w Łodzi, został zamordowany przez gestapo, lecz młodego Tolka nadal chroniły „poły ojcowskiego płaszcza” i sympatia przewodniczącego rady gminy żydowskiej Chaima Rumkowskiego. Chari wstąpił do żydowskiej policji zwanej Sonderkommando, co dawało mu znaczne przywileje. Po likwidacji getta miał wystarczająco dużo sił do pracy, by w Auschwitz nie posłano go do komory gazowej. Przeszedł przez kilka obozów koncentracyjnych, pozostając przy życiu dzięki szczęśliwym zbiegom okoliczności i wsparciu od innych ludzi. W końcu wylądował w Bergen-Belsen. Tam po dwu tygodniach został wyzwolony przez Brytyjczyków. Przez całe życie Anatol Chari zastanawiał się, dlaczego przetrwał Holokaust i jak różni ludzie zachowują się w tak ekstremalnych warunkach.
„Istnieje prawidłowy i nieprawidłowy sposób ciągnięcia zwłok. Nauczyłem się tego w Bergen-Belsen. Niczego innego do roboty w Bergen-Belsen nie było – tylko ciągnięcie zwłok”.