Feed
Feed
M.T. Anderson
Rafał Lisowski
25 III 2026
978-83-8150-598-7
280s. 150×200mm
49,90
papier
Gdzie kupić |
||
|---|---|---|
| Sprzedawca | Format | Cena |
| MadBooks.pl » | (dowolny) | ? |
| Selkar.pl » | (dowolny) | ? |
| Kumiko.pl » | (dowolny) | ? |
| Skapiec.pl » | (dowolny) | ? |
| Amazon.co.uk » | (dowolny) | ? |
Wyobraź sobie, że zamiast smartfona masz feed: implant, który łączy twój mózg bezpośrednio z siecią. Informacje, czaty, programy, muzyka, filmy i reklamy – całe mnóstwo reklam – wszystko to trafia prosto do twojej głowy. A bez feedu nie ma życia… Wstrząsająca dystopijna powieść z początku XXI wieku, która okazała się prorocza.
W feedzie najszpańsze jest to, że zna wszystkie wasze pragnienia i nadzieje, czasami nawet wcześniej, niż sami sobie uświadomicie, czego chcecie. Informuje, jak zdobyć te wszystkie rzeczy, i pomaga podejmować trudne decyzje zakupowe. Wszystkie nasze myśli i uczucia są rejestrowane przez korporacje, które tworzą specjalny profil, powiązany tylko z tobą, i przekazują go do swoich filii albo sprzedają innym firmom, a one dzięki temu znają nasze potrzeby, więc wystarczy czegoś chcieć i jest duża szansa, że to otrzymamy.
To miała być zwykła weekendowa wycieczka na Księżyc, bo w Szkole™ akurat zaczęły się ferie wiosenne, a Tytus i jego przyjaciele nudzili się w domu. Księżyc okazał się kompletnie kijowy. Stary, smętny i pełen śmieci – jak cały kosmos. Ale wydarzyły się tam dwie ważne rzeczy: wszyscy zostali zhakowani i Tytus poznał Violet.
Violet nie dostała feedu zaraz po urodzeniu, jak wszyscy. Wszczepiono jej go, kiedy miała siedem lat. Dlatego w odróżnieniu od Tytusa i jego znajomych umie samodzielnie myśleć. Nikt inny nie wpadłby na pomysł, żeby oszukać feed. Pomysł, za który Violet zapłaci straszliwą cenę.
Sprzedany w ponad 800 tysiącach egzemplarzy, przetłumaczony na 11 języków, wielokrotnie nagradzany, umieszczony na liście 100 najlepszych książek YA wszech czasów magazynu „Time” i na liście najczęściej zakazywanych książek w Stanach Zjednoczonych – „Feed” to dystopia tej klasy co „Rok 1984”, „Mechaniczna pomarańcza” czy „Nowy wspaniały świat”.
Napisany w 2002 roku (dwa lata przed powstaniem Facebooka!) okazał się proroczy. Z niezwykłą przenikliwością diagnozuje problemy, z którymi mierzymy się dzisiaj – w świecie, w którym nawet dzieci nie odrywają wzroku od smartfonów, zewsząd atakują nas reklamy, przez social media można wpłynąć na wyniki wyborów albo doprowadzić do ludobójstwa, a na zaprzysiężeniu prezydenta Stanów Zjednoczonych w pierwszym rzędzie siedzą szeroko uśmiechnięci szefowie big techów.
„Feed” po raz pierwszy ukazał się w Polsce w 2003 roku – ale wtedy mogło być na niego za wcześnie. Dziś, w znakomitym nowym przekładzie Rafała Lisowskiego, trafia w sedno.